Piłkarze GKS-u Belsk Duży przegrali ligowy pojedynek. Tym razem w Kowali musieli uznać wyższość miejscowej Zorzy.
Mecz w Kowali był jednym z najważniejszych w rundzie. W ubiegłym sezonie drużyna Zorzy należała do najsłabszych ekip w całej stawce. Pierwsze momenty niedzielnego spotkania układały się po myśli zawodników GKS-u Belsk Duży. W 24. minucie sfaulowany został Kacper Skarzyński, a zawodnik gospodarzy wyleciał z czerwoną kartką.
Niestety, w 34. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie po rzucie karnym. GKS wyrównał 11. minut po starcie drugiej połowy. Gdy wszyscy zgromadzeni na stadionie myśleli, że ekipy podzielą się punktami w jednej z ostatnich akcji meczu Zorza strzeliła na 2:1 i zostawiła komplet punktów u siebie.
Po siedmiu ligowych kolejkach podopieczni trenera Krzysztofa Cybulskiego plasują się na przedostatniej pozycji. Tabela w dolnych rejonach jest jednak na tyle spłaszczona, że jedno zwycięstwo może wywindować drużynę o kilka pozycji do góry.
Doskonała okazja na rehabilitację już w najbliższą niedzielę. Przed własną publicznością podopieczni trenera Krzysztofa Cybulskiego zagrają z KS Wysokin.
Zorza Kowala – GKS Belsk Duży 2:1 (1:0)
Witaszek 34 (k.), Rogowski 90 – Onuczyński 56
GKS: 1. Mateusz Rosadziński – 12. Mateusz Herbut (46, 95. Bartłomiej Legucki), 23. Daniel Wysocki (60, 5. Adam Dylewski), 6. Rafał Maciak (60, 17. Julian Krzechowicz), 4. Jan Baczyński (70, 14. Michał Sowiński) – 77. Kacper Skarzyński (75, 69. Piotr Franczak), 13. Filip Dmochowski, 7. Damian Merski, 10. Krystian Onuczyński (C), 11. Tomasz Kierszniewski (80, 15. Krzysztof Cybulski) – 9. Jakub Maciak.