Sport

Siatkarze przegrywają w III rundzie Pucharu Polski

W środę, 21 października 2026 roku siatkarze belskiej ProNutivy SKK podejmowali we własnej hali ICT Pierrot Czarni Radom w ramach III rundy Pucharu Polski.

Zgodnie z przewidywaniami zwycięstwo odnieśli radomianie, którzy aktualnie są czołową drużyną Tauron 1. Ligi i szczególnie dobrze prezentują się w tegorocznych rozgrywkach. Radomianie przez osiemnaście sezonów grali w najwyższej klasie rozgrywkowej i na swoim koncie mają m. in. dwukrotnie brązowy medal Mistrzostw Polski (1994 i 1995) oraz zdobycie Pucharu Polski (1999). 

Na tle doświadczonych pierwszoligowców bardzo solidnie zaprezentowali się podopieczni Karola Kościńskiego, którzy szczególnie w pierwszej partii grali wyrównane widowisko. Dopiero w końcowej fazie przy stanie 21:22 goście zbudowali niewielką przewagę na co niewątpliwie wpływ miała kontrowersyjna decyzja sędziów w jednej z kluczowych akcji (22:25). 

Podobny przebieg miał drugi set, ale tylko w początkowej fazie (10:10). Dzięki solidnej zagrywce i grze w ofensywie podopieczni trenera Michala Masnego wyszli na solidne prowadzenie wygrywając pewnie do 15. 

W trzeciej  partii do stanu 14:14 miejscowi prowadzili wyrównaną grę potrafiąc odrobiać kilkopunktowe  straty. Po asach serwisowych Bartłomieja Klutha radomianie zbudowali bezpieczną przewagę zwyciężając do 20.

ProNutiva SKK Belsk Duży – ICT PPierrot Czarni Radom 0:3 (22:25, 15:25, 20:25).
MVP – Paweł Filpowicz

ProNutiva SKK Belsk Duży: Pawlak, Kopyść – kapitan, Świdroń, Podleśny, Drwęga, Naczas, Olszewski – libero, Cieślik – libero oraz Szlachcikowski, Bukowski, Iheanacho, Szewczyk i Flisikowski.
ICT Pierrot Czarni Radom: Kowal, Szymański, Kaciczak, Drahanovsky, Słotarski, Kluth, Filipowicz – libero, Kornak – libero oraz Miniak – kapitan, Rakowski, Wójcik, Szczurowski, Gonciarz, Kursa.

Serdeczne gratulacje dla obydwu drużyn za solidną porcję siatkówki oraz podziękowania dla licznie zebranych kibiców żywiołowo wspierających swoich zawodników.

Tekst i foto: GOSiR Belsk Duży

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *