Sport

Volley SKK wygrywa w Raszynie

Trzy punkty do swojego dorobku dopisali gracze Volley SKK Belsk Duży. W niedzielę, 9 stycznia podopieczni Kamila Trzcińskiego wygrali z sąsiadem w ligowej tabeli – UKS Orlętami Raszyn.

Spotkanie w Raszynie belszczanie rozpoczęli w końcu z dwoma nominalnymi środkowymi. Do Bartka Ślusarczyka dołączył nowy nabytek Volley SKK – Piotr Pawlak. Oprócz wspomnianej dwójki zaszła jeszcze jedna zmiana. Na pozycji atakującego w miejsce Jakuba Sakowskiego wystąpił kapitan – Marek Trzaska.

Spotkanie rozpoczęło się od nieznacznej przewagi belskiej ekipy. Po skutecznym ataku Antoniego Milczarskiego zrobiło się 7:4. Chwilę później z drugiej linii doskonale zaatakował Jakub Woźniak (8:5). Trzypunktowa przewaga utrzymywała się jeszcze przez chwilę (12:9). Przewaga urosła po asie serwisowym Bartka Ślusarczyka, a przysłowiowy „gwóźdź do trumny” wbił Jakub Woźniak (14:9). Gospodarze po tych akcjach jednak szybko się otrząsnęli (14:13). Na nic się to zdało. Belski zespół znów „odjechał” na kilka punktów (20:15, 21:15). W końcówce partii po raz kolejny skutecznie zaatakował Milczarski, zaś set zakończył się po złym ataku Orląt (25:19).

Po porażce w pierwszej odsłonie gry dobrze zareagowali siatkarz z Raszyna. Już w pierwszych chwilach seta wyszli na prowadzenie (1:5).  Belszczanie szybko zniwelowali przewagę (6:5), lecz za moment musieli gonić wynik (6:10). W połowie partii jednak wzięli się poważnie za odrabianie strat. Po asie serwisowym Jakuba Woźniaka przewaga Orląt zmalała do 3. Oczek (11:14), zaś po ataku środkiem do dwóch (13:15). Końcówka zapowiadała bardzo wyrównane widowisko (20:20). Więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Kamila Trzcińskiego. Aut UKS-u zakończył tę partię zwycięstwem Volley SKK 26:24.

Trzeci set rozpoczął się od nieznacznej przewagi gospodarzy (7:5, 9:6). Team z Belska Dużego sukcesywnie odrabiał straty i w końcu doprowadził do remisu (12:12). Chwilę później już prowadził 13:12 po skutecznym ataku ze środka. Orlęta wiedziały jednak, że mają „nóż na gardle”. Najpierw zniwelowali stratę, a później wyszli na prowadzenie trzema oczkami (19:16). Końcówka jednak znów zapowiadała emocje. Volley SKK prowadził nawet jednym punktem (24:23). Raszynianie doprowadzili jednak do gry na przewagi. Niestety, podopieczni Kamila Trzcińskiego popełnili proste błędy (as serwisowy Orląt i zablokowany atak) i to gospodarze cieszyli się ze zdobytego seta (29:27).

Czwarta partia rozpoczęła się od małego prowadzenia przyjezdnych (2:0) po asie Bartka Ślusarczyka. Gospodarze jednak szybko odpowiedzieli (4:2). Po dobrej grze belskiego zespołu udało się stratę przekuć w przewagę (10:7). Dobrze funkcjonował środek, a także zagrywka. W połowie seta różnica była już bezpieczna (16:12), zaś w końcówce podopieczni Kamila Trzcińskiego jeszcze ją powiększyli do sześciu punktów (22:16, 23:17). Mecz zakończyły dobre ataki Milczarskiego i Ślusarczyka (25:19).

Po tym zwycięstwie Volley SKK Belsk Duży „odskoczył” od Orląt Raszyn na 3. punkty. Belszczanie kończą pierwszą fazę rozgrywek z 26 punktami. Belskiemu zespołowi przyznano bowiem walkower za nierozegrany mecz w Jedliński. Z bilansem 8 zwycięstw oraz 3 porażek (wszystkie w stosunku 2:3).

Kolejny mecz rozpocznie już rundę rewanżową w IV lidze siatkarzy. Podopieczni Kamila Trzcińskiego zagrają z GKS Sadownikiem Yabu Błędów. Spotkanie zaplanowano na niedzielę, 16 stycznia na godz. 17:00.

UKS Orlęta Raszyn – Volley SKK Belsk Duży 1:3 (19:25, 24:26, 29:27, 19:25)
Volley SKK:
Kurkowski, Milczarski, Trzaska ©, Pawlak, Woźniak, Ślusarczyk, Bruszewski (libero) oraz Malinowski, Rychel.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *