Kultura Ludzie

Zwiedzał Włochy w maluchu

Mieszkaniec Odrzywołka, Norbert Wierzbicki udał się w tym roku na nietypowe wakacje. Wraz ze swoją dziewczyną pojechał do Włoch… Fiatem 126p.

Norbert wraz ze swoją ukochaną spędził w podróży 32. dni! Przez ten czas przejechał 7 625 kilometrów.

Brak opisu.

– Tym sympatycznym i wiernym maluchem objechaliśmy większą część Włoch. Dowiózł nas m. in. do Wenecji, Rzymu czy Tropei. Wjechał niemalże na szczyt Monte Titano (San Marino, 749 m n.p.m.). Objechał jeziora Como i Garda. Przejechał wybrzeże amalfitańskie jedną z najpiękniejszych dróg w Europie, dzielnie dał radę w szalonym Neapolu, przypadkowo jechał przez najwyżej położoną miejscowość Włoch środkowych (Abetone – 1388 m n.p.m.), odwiedził koniec obcasa, a na sam koniec naszego wyjazdu pokonał ekstremalne najwyższe włoskie przełęcze alpejskie – Stelvio (2758 m n.p.m.) i Gavie (2652 m n.p.m.) bez żadnej zadyszki! – napisał na swoim facebooku Norbert.

Zapytany przez Nas jak zrodził się pomysł nietypowej wycieczki odpowiedział: – To w zasadzie był spontaniczny wypad. Chciałem w końcu nim gdzieś pojechać. Wymyśliłem sobie “Złombol”, taki rajd charytatywny, lecz przez pisanie magisterki niestety się na niego nie wyrobiłem. Dlatego też postanowiłem, że wraz ze swoją dziewczyną pojedziemy do słonecznej Italii.

A czy taki wyjazd mieszkaniec gminy Belsk Duży musiał specjalnie zaplanować? – Przed samym wyjazdem zrobiliśmy zarys wycieczki. Noclegi ogarnialiśmy na bieżąco. I tak nie zwiedziliśmy całości Włoch. Na kolejną podróż został nam np. Mediolan i Turyn.

Fiata 126p czyli popularnego malucha Norbert odbudował od postaw. – Wymieniłem w nim wszystko. Sam rozłożyłem silnik i go złożyłem. Jak sam zapowiada to nie jest jego ostatni wyjazd! Za rok planuje jechać na “Złombol”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *